Jan Engelhardt

Urodził się 2 maja 1922 r. w Szczakowej 

(obecnie dzielnicy Jaworzna),  

zmarł 5 maja 2008 r. w Murowie na Opolszczyźnie. 

Pochodził z rodziny o wielowiekowej tradycji hutnictwa szkła, pochodzącej z Pomorza Gdańskiego. W okresie międzywojennym podróżował ze swoim ojcem w celu znalezienia pracy w hutach szkła (obszar Lubelszczyzny, Podkarpacia, a także Grodno i Rokitno Wołyńskie). Pracę w hucie szkła rozpoczął jeszcze jako chłopiec. 

W czasie II wojny światowej jego najbliższa rodzina mieszkała w Szczakowej. Engelhardtowie byli nakłaniani przez niemieckich okupantów do wpisania się na volkslistę. Z powodu odmowy wpisu na niemiecką listę narodową Jan został skierowany do pracy do kopalni węgla kamiennego w Jaworznie. Po kolejnej odmowie wpisu na volkslistę, został skierowany do obozu pracy Blechhammer w dzisiejszym Kędzierzynie – Koźlu, Sławęcicach (podobóz KL Auschwitz). 

Z Blechhammer uciekł po 2 miesiącach wycieńczającej pracy w bagnach i wodzie. Ukrywał się u kolegi prowadzącego firmę w Szczakowej, a po zmroku odwiedzał rodzinę. Niemcy zagrozili wówczas zesłaniem do KL Auschwitz całej rodziny Engelhardtów, jeśli Jan się nie znajdzie. Po naradzie rodzina ustaliła, że Jan wróci do obozu, a ojciec pojedzie do Murowa (niem. Hermannsthal) z prośbą do dyrektora murowskiej huty szkła o przeniesienie syna z obozu do pracy w hucie. Zamiar powrotu do obozu Blechhammer zgłoszono do urzędu gminy w Szczakowej i zesłanie rodziny do Auschwitz wstrzymano. Zamiast wracać do obozu Jan pojechał do Murowa, gdzie postanowił przez miesiąc czekać na ojca. Spotkał tam znajomych hutników ze Szczakowej.  Po przybyciu ojca do Murowa, ojciec i syn udali się do dyrektora Otto Feya z prośbą o nawiązanie kontaktu z urzędem gminy w  Szczakowej i zgodę na pozostanie Jana jako pracownika w Hucie Szkła w Murowie. Na prośbę dyrektora szef żandarmerii Miller udzielił warunkowej zgody na zatrudnienie uciekiniera. Nie mógł on już jednak ponownie uciec z miejsca pracy, ponieważ w przeciwnym razie jego rodzina miała trafić do KL Auschwitz.  

Swój pierwszy pobyt w Murowie wspominał po latach jako najlepszy okres w życiu. To tam poznał swoją przyszłą żonę Alfredę, z którą pobrał się tuż po opuszczeniu Murowa w marcu 1945 roku. Młodzi p. Engelhardtowie zamieszkali w Szczakowej obok rodziców Jana.

Po wojnie Jan podjął pracę w Hucie Szkła Okiennego „Szczakowa”, gdzie pracował jako pracownik administracyjny do połowy lat 50. XX w., następnie został zatrudniony w Centralnym Zarządzie Przemysłu Szklarskiego w Sosnowcu (od 1958 r. działającym pod nazwą: Zjednoczenie Przemysłu Szklarskiego).

Jan Engelhardt jako pracownik Zjednoczeniu Przemysłu Szklarskiego w Sosnowcu (do r. 1959). Fotografia ze zbiorów prywatnych Grzegorza Engelhardta.

Sytuację Huty Szkła Okiennego „Ząbkowice” w 1959 r. oceniano jako złą, dlatego nie było wówczas zbyt wielu chętnych i kompetentnych kandydatów na objęcie stanowiska dyrektora naczelnego. Jako pracownik Zjednoczenia wiedział o tym Jan Engelhardt, który zgodził się na złożoną mu propozycję pod jednym warunkiem: koledzy ze zjednoczenia mieli pomóc mu w tworzeniu inwestycji i przekazywaniu środków finansowych.

W 1959 r. do pracy ze względu na syna, który chodził do szkoły podstawowej w Szczakowej, dojeżdżał ze Szczakowej. Do Ząbkowic przeprowadził się w 1960 r.

Na początku swojej pracy w Hucie Szkła Okiennego „Ząbkowice” dyrektor Engelhardt chciał zwiększyć motywację i dyscyplinę wśród pracowników. Jedną z pierwszych decyzji było zamówienie u znajomego  dyrektora Huty Szkła Gospodarczego w Ząbkowicach, Mieczysława Zalejskiego, statuetki Hutnika Szkła, którą postanowił odtąd wręczać wyróżniającym się hutnikom, odchodzącym na emeryturę. Statuetka została wykonana w odmianach: przeźroczystej i matowanej. Autorem statuetki był znany projektant p. Bogdan Kupczyk.

Według relacji rodzinnej p. Engelhardtów do Huty Szkła Okiennego w Ząbkowicach w 1962 r.  z „gospodarską” wizytą udał się I sekretarz KW w Katowicach, Edward Gierek. Sytuację huty uznał za bardzo dobrą i po kilku dniach zaprosił dyrektora Engelhardta do Komitetu Wojewódzkiego PZPR w celu wybrania i zakupu samochodu zachodniej marki. Jan Engelhardt zrezygnował jednak z zakupu „luksusowego” pojazdu i podziękował za tą możliwość, tłumacząc, że nie stać go na taki wydatek, co zszokowało zgromadzonych w komitecie towarzyszy.

O hucie ząbkowickiej z uznaniem – według anegdoty przekazanej przez „Wiadomości Zagłębia” – w 1961 r. wypowiedział się także przewodniczący Rady Państwa, Zagłębiak, gen. Aleksander Zawadzki zwiedzający wraz z I sekretarzem komitetu powiatowego w Będzinie. Obydwaj dygnitarze PZPR mieli z powodzeniem stawać na szybie panoramicznej, nie powodując pęknięcia szkła.

W 1960 r. rozpoczął się okres intensywnej modernizacji huty na wielu płaszczyznach.  Kierownictwo huty doszło wówczas do wniosku, że same szkolenia nie zapewnią wystarczającej ilości pracowników, dlatego utworzone zostało przyzakładowe, zaoczne Technikum Ceramiczne.

Za czasów dyrekcji Jana Engelhardta w Ząbkowicach wybudowano wiele nowych obiektów, w tym m. in. budynek administracyjny, halę hartowni, szamotownię,  magazyny wyrobów gotowych, pomieszczenie do produkcji skrzyń do pakowania, warsztat mechaniczno-energetyczny oraz laboratorium (usytuowane pomiędzy magazynem piasku a budynkiem hartowni).

W miejsce starego, drewnianego magazynu wybudowano nowe pomieszczenie na składowanie piasku, wyposażone w urządzenia do mechanicznego transportu. W 1961 r. Huta Szkła Okiennego przystąpiła do budowy szlifierni szkła lustrzanego. W 1964 r. powstał nowy budynek sprężarkowni. W 1965 r. rozpoczęto budowę warsztatu mechanicznego. Utworzono m. in. warsztaty naprawcze, wydział szkła hartowanego, nieco później uruchomiono piec hartowniczy do produkcji szyb giętych.

Zmodernizowano wannę nr 2. Przeprowadzono również remont wanny nr 1. Zaczęto opalać wannę nr 2 gazem ziemnym, jednocześnie likwidując niskosprawne gazogeneratory. W 1965 r. planowano budowę wanny nr 3.

Dzięki modernizacji wanien szklarskich i zabudowaniu zsypów do gazogeneratorów ząbkowicka Huta Szkła Okiennego mogła pozwolić sobie na oszczędność węgla.

W l. 60. w procesie produkcyjnym zaczęto stosować szlifierki, wykrawaczki i stół mechaniczny. Przeprowadzono wówczas także mechanizację łamania szkła na maszynach Fourcaulta oraz mechanizację procesów hartowniczych. Rozpoczęto automatyzację procesów podstawowych. Próbowano również wprowadzić technologię bezdyszowego ciągnięcia szkła.

Przedmiotem dumy dyrekcji huty w tym czasie (w skład, której oprócz dyrektora naczelnego Engelhardta wchodzili też dyrektorzy: ds. ekonomiczno-handlowych Władysław Falfus i ds. technicznych inż. Roman Kita), były wspomniane wcześniej szyby panoramiczne, ponieważ huta ząbkowicka była ich jedynym krajowym producentem. W l. 1968/69 w Ząbkowicach produkowano rocznie 300 tys. m2 szyb prostych i hartowanych dla autobusów, wagonów PKP i tramwajów. Dyrekcja jeszcze w 1968 r. eksperymentowała z testami szyb wysokogatunkowych, zwiększających widoczność oraz bezpieczeństwo w przypadku wypadków drogowych.

19 sierpnia 1963 r. Huta Szkła Okiennego  „Ząbkowice” zgłosiła do urzędu patentowego (na nazwiska – Jan Engelhardt, Ryszard Kita, Halina Klausius,  Marian Rzeźniczek) urządzenie do gięcia i hartowania szyb. Opatentowanie ich zostało ogłoszone w „Wiadomościach Urzędu Patentowego” z sierpnia 1967 r.

Na przełomie 1967 i 1968 r. polscy producenci samochodów  złożyli hucie propozycje opracowania na ich potrzeby prototypów szyb giętych. Produkcja szyb do autobusów rozpoczęła się w trzecim kwartale 1968 r. Dzięki decyzjom dyrekcji huty ząbkowickiej krajowa wytwórnia autobusów – „Jelcz” mogła zrezygnować z importu droższych, belgijskich szyb giętych.

 

Ogłoszenie dot. sprzedaży maszyn huty z czasów dyrekcji Jana Engelhardta: "Trybuna Robotnicza" nr 165 z 14.VI.1966 r.

Jeśli chodzi o kwestie społeczne warto wspomnieć, że około 1964 r. Jan Engelhardt wybrał się wraz ze swoim bratem i bratankiem do Tęgoborza nad Zalewem Rożnowskim (gdzie lubił jeździć na ryby)  w poszukiwaniu terenu pod ośrodek wczasowo – kolonijny huty.

Dyrektor planował wybudowanie dla ośrodka wypoczynkowo-kolonijnego („Vitrum”) w Tęgoborzu z krytym basenem oraz budowę dwóch bloków mieszkalnych na lata 1966-1970. Mieszkania Huty Szkła Okiennego „Ząbkowice” w sześciu nowych blokach zamieszkiwało połowie l. 60. XX w. 80 rodzin.

W l. 60. huta rozwinęła opiekę lekarską. Dla pracowników oraz ich rodzin uruchomiony został gabinet dentystyczny.

Jan Engelhardt w czasie, gdy mieszkał w Ząbkowicach (1960-1969) był także przewodniczącym Rady Przyjaciół Harcerstwa. Wspierał ząbkowickich harcerzy, którzy otrzymywali dzięki niemu m. in. nowe kuchnie i namioty, a w 1968 r. w imieniu Huty Szkła Okiennego przekazał Podhufcowi Ząbkowice maszynę do pisania.

Jan Engelhardt już po przejściu do HSO "Janina" w Murowie w 1969 r., gdzie sprawował funkcję zastępcy dyrektora ds. ekonomicznym (nawet po osiągnięciu wieku emerytalnego). Fot. ze zbiorów prywatnych Grzegorza Engelhardta.

W 1969 r. Jan Engelhardt przeszedł do pracy do Huty Szkła Okiennego „Janina” w Murowie, gdzie dyrektorem został Igor Niepomniaszczyj, jego znajomy z huty w Szczakowej. Po przybyciu do Murowa spotkał tam pracowników pochodzenia niemieckiego którzy pamiętali go z okresu wojny. Na stanowisku zastępcy dyrektora ds. ekonomiczny pracował tam, aż do zamknięcia huty murowskiej w 1995 r.

Był wielkim miłośnikiem piłki nożnej. Po II wojnie światowej kierował sekcją piłki nożnej w klubie „Szczakowianka”, a po przeniesieniu do Murowa w 1969 r. został prezesem klubu piłkarskiego „Unia Murów”.

Jan Engelhardt miał z żoną Alfredą czworo dzieci: dwóch synów i dwie córki, z których obecnie żyje starsza córka.

Żona pana Jana (jego rówieśniczka) zmarła 23 sierpnia 1983 r. On natomiast zmarł w 2008 r. w wieku 86 lat.

 

Muzeum Miejskie „Sztygarka” pragnie serdecznie podziękować Panu Grzegorzowi Engelhardtowi za szczegółowe dane biograficzne bez, których powstanie niniejszego biogramu nie byłoby możliwe.

Muzeum dziękuje także Panu Grzegorzowi Widerze za niezwykle cenne uwagi dotyczące technicznych aspektów funkcjonowania Huty Szkła „Okiennego” w Ząbkowicach.

Podziękowania należą się również Panu Mateuszowi Frączkowi, który zwrócił uwagę na postać J. Engelhardta jako mecenasa ząbkowickiego harcerstwa.

Bibliografia

Księga pamiątkowa. 40-lecie Huta Szła Okiennego Ząbkowice w Ząbkowicach 1925-1965. Ze zbiorów Muzeum Miejskiego „Sztygarka” w Dąbrowie Górniczej,

Miasto Ząbkowice. Informator

red. Adam Sikora, Ząbkowice 1976.

Szyby telewizyjne i samochodowe dziełem ząbkowickich hutników

„Wiadomości Zagłębia” nr 18 (212), 6-12.V.1960 r.

Także w przemyśle lekkim możliwości oszczędzania węgla (informacja własna), „Trybuna Robotnicza”, 25-26.V.1963 r.

W jednym zdaniu z kraju, „Trybuna Robotnicza” nr 43, 20.II.1962 r.

Wiadomości Urzędu Patentowego, nr 4, lipiec – sierpień 1967, Warszawa 1967.

Wśród swoich, „Wiadomości Zagłębia” nr 13, 

31.III.-6.IV.1961 r. (anegdota o A. Zawadzkim)

Ząbkowickie huty szkła inwestują miliony złotych…, „Wiadomości Zagłębia” nr 7, 17-23 lutego 1961 r.

Ząbkowickie „Panoramy” robią karierę, „Wiadomości Zagłębia” nr 33 (696), 15.VIII.1969 r.

Opracował: Mateusz Siembab

Zobacz także

Pomóż nam stworzyć

kronikę wydarzeń bohaterów i miejsc!

Jeśli posiadasz w domowym archiwum zdjęcia, notki prasowe, czy inne materiały, którymi chciałbyś się z nami podzielić, śmiało – napisz do nas! Dołożysz swoją cegiełkę do wspaniałego przedsięwzięcia, które będzie służyć i edukować nas jeszcze przez wiele pokoleń.

Jeśli chcesz podzielić się z nami częścią swojej historii,
prześlij je za pomocą poniższego przycisku

Bądź na bieżąco

Newsletter

Chcesz dostawać od nas informacje o najnowszych wydarzeniach, wystawach i artykułach? Zapisz się!

Dziękujemy za zapisanie się do naszego newslettera

Skip to content